wtorek, 15 listopada 2011

No i przymusowe 2 dni wolnego..

Hej!
Piękny dzień, prawie żadnej chmurki na niebie..słoneczko świeci...nawet ciepło jest. Żyć nie umierać. Z grypą żołądkową już u mnie lepiej. Za to chłopaków złapało teraz. Poszłam zadowolona do pracy a tam usłyszałam że po takich wymiotach muszę zostać 48 godz w domu..Czyli 2 przymusowe dni wolnego w domu :) a może i to lepiej :) W drodze powrotnej do domu odebrałam paczuszki ;) W jednej z nich były naklejki na kafelki i szafki które zamówiłam jakiś czas temu. :) Poniżej można zobaczyć efekty :)



Łazienka nad zlewem PRZED.

Łazienka nad zlewem PO.

Sypialnia garderoba PRZED.

Sypialnia garderoba PO.
Zostaa tylko kuchnia...ale już dzisiaj nie mam siły na kuchnię...

2 komentarze:

  1. no i fajnie, z grypa zoladkowa nie ma zartow:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie ma....na szczescie juz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz&Comments&Kommentar