wtorek, 8 listopada 2011

Ciężki żywot pielęgniarki...

Hej!
Oj..nie mam siły pisać. W pracy masakra....2 pacjentów ponad normę. 5 na jednej sali. Wymiotują, gorączkują, minimum 2 osoby do każdego by pomóc..uporczywe rodziny pacjentów...oj oj....Nie wiem jak długo wytrzymam takie tempo....Zresztą nie tylko ja tak mam...wszyscy narzekają...Ehh..brak słów. Na pocieszenie przyniosła mi koleżanka moje zamówienie z Oriflame :)

Piling do ciała o zapachu owoców cytrusowych.
Woda toaletowa dla mojego kochanie :)
Antyperspirant i krem do rąk z serii Silk Beauty.
Żel do higieny intymnej.
Krem anticellulit :)
Następne paczki są do mnie w drodze. W tym miesiącu będzie ich pare. Ale na szczęście nie są to wcale drogie rzeczy. Więc mój budżet na tym nie ucierpi ani trochę :)

2 komentarze:

Komentarz&Comments&Kommentar